sobota, 31 grudnia 2011

...i tego, czego nikt Ci nigdy nie życzył...!


Spokoju, wytrwałości, spełnienia najskrytszych marzeń,
Aby sprawy niedopowiedziane zostały niedopowiedziane
i odeszły w niepamięć
Szaleństwa z przyjaciółmi
Ramion ukochanej osoby
Wiary, że jutro też jest dzień 
i uśmiech, uśmiechu, uśmiechu... :)


wtorek, 27 grudnia 2011

Jestem SILNA!

     "Przebaczenie,
                       nie jest oznaką słabości...
                                                                 lecz siły.!"

poniedziałek, 26 grudnia 2011

czwartek, 22 grudnia 2011

Slow down my beating heart...

Definitywnie 
Ostatecznie 
Końcowo
Nieodwołalnie
Bezwarunkowo
Kategorycznie
Całkowicie
Bezapelacyjnie

Niezdecydowanie

S A M A



 

 

 

 

 

 

 

maraton
Z poduszką i U2

+

BONus



Szanuję...

dlatego
uciekam...
skrywam...

Wybacz.

HIDE ME NOW UNDER YOUR WINGS
COVER ME WITHIN YOUR MIGHTY HANDS

czwartek, 8 grudnia 2011

Sms od CIEBIE


to było przed chwilką....
dosłownie przed sekundą...
a ja wiedziałam...
milczę...



Nie chcę...
Nie potrafię...
Nie mogę Cię zranić...
Nie dam rady...

Choć to tak boli...
Choć myślę bez przerwy...
Wiem, że nie mogę zawracać Ci w głowie...

Chociaż tak bardzo chce się z Tobą spotkać...
Tak bardzo potrzebuję Twojej obecności...
Wiem, że nie mogę...

Przepraszam

Otchłań Kraka...


Miałeś kiedyś wrażenie, że odpływasz...?
lecisz gdzieś daleko, nie wiesz dokąd, nie wiesz w którą stronę, nie wiesz nawet po co...?
czy byłeś kiedyś gdzieś blisko kogoś, czułeś jego obecność, nie mogąc nawet go dotknąć...?
czy był kiedykolwiek taki moment gdy pragnąłeś jedynie zamknąć oczy i zniknąć...?
zamknąć za sobą wszystkie drzwi...
zostawić wszystko, nie odwracając się...
czy czułeś się tak bezsilny, żeby stanąć przed Kimś twarzą w twarz, nie móc wydać z siebie żadnego słowa,
podczas gdy Twoje serce krzyczy...?
podczas gdy wyrywa się, bo nie może znieść takiego bólu...?
Ale nie...
A Ty stoisz niczym kamienny posąg. Niewzruszony. Wargi. Nawet nie drgnęły.
Stałością swojej prostoty. Mój kraniec świata. Zamknięty. Odległy. Przeszły.
Oczy. Zasłona srebrnych myśli. Zakotwiczone gdzieś daleko od wspomnień.
Hologramy. Nawet nie wiem, czy wiesz co przedstawiają....





 


Kraków
18 IX 2011r.
  

wtorek, 6 grudnia 2011

L'esprit

Αγαπητέ  μου, χρειάζομαι ξεκούραση, αλλά  σας παρακαλώ να μην ανησυχείς για μένα, εγώ διαχειριστούμε  με κάποιο τρόπο. Και μόλις γυρίσω. . Υπόσχομαι.  

A.






(greka)


gdzie zgubiliśmy sens...?

niedziela, 20 listopada 2011

...

Bo czy życie może dać tyle radości, co i smutku...?!

http://youtu.be/vQkzgxewO0g - niestety filmik z linku, nie bezpośrednio ze strony... :)

 Jeżeli nasza Przyjaźń jest dla Nas czymś naprawdę ważnym
Dbajmy o nią...
Nie zaniedbujmy jej...


 "Czym jest Przyjaźń  ?!
Odpowiedz mi...
Czy chwilą wspólnych przeżyć...
Czy ciągiem przeżytych lat...?
Czy wspólnym wspieraniem się nawzajem,
Czy dobrym porozumiewaniem?

Może brakiem kłamstwa...?
Brakiem oszukiwań...?
Byciem prawdziwym, bez pogrywania...?

Bo to Przyjaźń...
więź między osobami...
Dzięki niej, nigdy nie jesteśmy sami.
Ona nas wspiera, daje nam siły,
Tworzy mocne więzi, dzięki niej życie nas kręci.

Przyjaźń
należy pielęgnować.
Bo jak nie, to uschnie jak bez wody kwiat.
Przyjaźń
należy szanować,
Bo zniszczysz to, coś do tej pory miał.
Na Przyjaźń trzeba zasłużyć,
Trzeba dobrym człowiekiem Jah być.
I pamiętaj zawsze o tym,
By nie być egoistą, wysługiwać się kimś.

Bo to
Przyjaźń...
więź między osobami...
Dzięki niej, nigdy nie jesteśmy sami.
Ona nas wspiera, daje nam siły,
Tworzy mocne więzi, dzięki niej życie nas kręci.

sobota, 12 listopada 2011

Me and my friends :)



Każdy z nas ma w głowie jakiś plan
Każdy chce się wybić, zdobyć szczyt, dziewczyny też
Ci muzycy, którzy nie mają własnych grup, solo muszą grać
Reszta puszcza płyty w klubach albo robi zdjęcia nam
I ja też kolejny koncert tej nocy gram
Więc piszę wiadomości do tych wszystkich, których znam
I do tych, których nie znam wcale, nie wiem skąd ich numer mam
Być może przyjdą też, kto wie, być może znajdą czas

Wszystko to nieważne, bo i tak
Wkrótce wszyscy się zestarzejemy
I nikt nie będzie już pamiętał jak
Spalaliśmy się, żeby porwać świat

Lecz jeśli chcesz to startuj z nami w ten pieprzony lot
Zmierzamy wolno w otchłań piekła, i wiemy to
Ale zanim ogień pochłonie nas
Opowiemy najpiękniej swój czas

Ale zanim ogień pochłonie nas
Opowiemy najpiękniej swój czas


piątek, 11 listopada 2011

To nie ostatnia...

 Łza, to jest forma, którą kobieta wyraża swoją radość, wstyd, rozczarowanie, ból i samotność...

Ktoś kiedyś na tyle mądry był
I w proste słowa ubrał
Coś, co w dziwności swej nieopisane
Nikt nie chce kochać
Wszyscy kochać boją się
A każdy chce być kochany

Nie zatrzymuj swoich łez

Niech spłyną aż do końca
Po same brzegi wypełniony
W swoich łzach od dawna toniesz
I jak w najpiękniejszym
Cudownym krajobrazie
Patrząc się na ciebie wiem
Że najbardziej lubię w twojej twarzy
Wodospady łez

W twoich spłakanych oczach

Jest coś, co pragniesz ukryć
W przedziwnej tej spowiedzi
Jest ci chyba naprawdę ciężko
Skoro już nie chcesz nawet
Nie chcesz o tym mówić

Dziś było dla nas bardzo długie.
A przynajmniej dla mnie.
Nie mam prawa wypowiadać się za Ciebie.

Znów zostałam sama.
Mam dla siebie poduszkę i ciemność.
Idealny świat. Tylko na to zasługuję.
Już nawet obojętne jest dla mnie, co zrobię...

Wróciłam do przeszłości.
Pragnęłam otworzyć coś, co sama zamknęłam.
A przynajmniej teoretycznie.
Praktycznie - niemożliwe.

Jestem egoistką
Nie daję sobie rady sama z sobą
Przygniótł mnie ciężar mojej głupoty
i tego uczucia, które sponiewierałam zanim je poznałam...

Tęsknię...
Boli...

"...umrzeć przyjdzie, gdy się kochało wielkie rzeczy głupią miłością..."





NA SZCZĘŚCIE NIKT TEGO NIE CZYTA

Noc

"A nocą gdy nie śpię
Wychodzę choć nie chcę spojrzeć na
Chemiczny świat, pachnący szarością
Z papieru miłością, gdzie ty i ja
I jeszcze ktoś, nie wiem kto
Chciałby tak..."

Zniszczyłam, to na czym mi najbardziej zależało
Zraniłam Kogoś, na kim mi najbardziej zależało
Tęsknię za Kimś, kto ma coś, co kiedyś należało do mnie
Cząstkę mnie
Oddaną bezwiednie
Już jej nie odzyskam

A może to właśnie On był tym, o którego miałam walczyć...?!
Dbać...?!
Bezwarunkowo kochać...?!

Nie potrafiłam wtedy sobie poradzić...
Nie chciałam wciągać w moje problemy...
Moją przeszłość...

Wyszło jak zwykle...
Raz na zawsze...

Teraz już za późno na moją skruchę



A boli jak cholera.!
Niestety nie tylko mnie...
Ale przeze mnie...

poniedziałek, 7 listopada 2011

Bezsenność nocą dopada...


                            Sam na sam
                                             z pustką...



          A teraz zamknij oczy swe
          Dotknij tak, jak tylko mnie...
          Nie bój się - to tylko sen,
          W sen nie trzeba wierzyć...
          Zobacz, teraz jestem tu
          Cała z Tobą...
          Cała Twoja...

wtorek, 1 listopada 2011

Song o cmentarnych drzewach...

Drzewa, świadkowie czarnych korowodów
Drewniane duchy, statyści bez twarzy
Wyznawcy ciągłych wschodów i zachodów
W ukrzyżowanym tonące pejzażu

Cmentarne drzewa, bezczelnie żywotne
Chylące karki w udanej pokorze
Skazane kiedyś na wieczną samotność
Wyrokiem bólu, wyrytym na korze

Lecz raz do roku prostują swe krzyże
Dumnie unosząc płonące korony
Królowie niczym nie mąconej ciszy
Niemi strażnicy betonowych schronów

Prężą się w szyku ich drewniane brzuchy
Piersi drewniane rwą się do medali
Drewniane oczy szukają otuchy
Gdzieś w oczach ludzi co przyszli nie dla nich

Nad ranem gasną roniąc łzy liściane
Mieszane z piachem butami intruzów
I umierają nagie i niechciane
By wiosną znowu podźwignąć się z gruzów

I jeszcze nie raz od święta do święta
Marsza Szopena znów komuś zagrają
Ludzi nie będzie już one trwać będą
Niezmiennie rodząc się i umierając

Świetliki

 (nie moje zdjęcie)

Anioł pośród grozy nocy...
malutkie istnienie zapomniane przez resztę świata...
białe ciągi liter...
imię, nazwisko...
żyła 6 dni...
ponad 40 lat przed moimi narodzinami...
 
Azyl ciemności, 
kiedy wokół miliardy kolorowych świateł
niczym źrenice oczu
tych Nieobecnych...
które tylko patrzą i wyczekują
znaku...
jakiegokolwiek...

a obok setki innych takich
wołających o pamięć...
tylko o to...

niedziela, 16 października 2011

Teraz i zawsze




Spróbuj bosymi stopami przejść
po rozżarzonych kamieniach wspomnień
na drugi brzeg. Przelej duszę na papier
i rzuć go za siebie, a czas zamknie koło.

Wypłyń nocą na miasto. Zanurzona w ocean neonów,
poddaj się przyjaznym prądom przypadku.
Zachowaj dystans, dystans ...

Twoi niewidzialni bracia przyniosą Ci wiarę
i miłość kiedy zgubisz chęć życia.
pomyśl o ćmach, których świecące oczy prowadzą
w jasność na końcu świecy i uwierz

Bo nasze krótkie życie jest czasem na magię
i doskonalenie się w sztuce
wędrówki do Absolutu. 

Bo choć słabi jesteśmy -
to nie wolno nam zwątpić ...

Nasz czas jest naśladującą złudzenie przemianą,
nieskończonej przyszłości w nieuchwytne
wiecznie trwające Teraz.
i Zawsze.

sobota, 15 października 2011

Zwrócone życie...


Bałagan na dyskach, kartach pamięci i innych nośnikach danych sprawił, że nie pamiętałam o istnieniu takiego czegoś...;) jednak po kilku tygodniach ogarniania znalazłam je i sama się zdziwiłam ^^

Jedne z pierwszych moich przygód z fotografią... 
Nie są jakieś znakomite (jak większość moich zdjęć)
powtarzam - nie jestem fotografem 
ale nie o to w nich chodzi...

Te robione jakoś w przeciągu 2008/2009,
moją pierwszą cyfrówką :D
nie śmiać się - 3.2 Mpix
Ach, te wspomnienia :)


 
Ciężkowice - 26 kwietnia 2008r. :)

Ciężkowice 26 kwietnia 2008 r. :)

 Gdzieś kiedyś poranek w stodole ;P
PPT - 23 sierpnia 2008r.

 Jasna Góra - 25 sierpnia 2008r.

 Polska wieś - nie mam pojęcia gdzie było zrobione to zdjęcie...
Gdzieś na trasie PPT :) - 23 sierpnia 2009r.

 Auschwitz-Birkenau - 4 listopada 2008r.

Auschwitz-Birkenau - 4 listopada 2008r.

jeśli gdzieś jakieś fajne jeszcze znajdę to może się podzielę... ;)


PS: Gulix się gdzieś zagubił w odmętach swoich nieujarzmionych wspomnień... 
       Jak wróci - da o sobie znać ^^

poniedziałek, 10 października 2011

Wspomnienia minionych nocy...


Dziewczynka, którą byłam -
znam ją, oczywiście.
Mam kilka fotografii
z jej krótkiego życia.
Czuję wesołą litość
dla paru wierszyków.
Pamiętam kilka zdarzeń.

Ale,
żeby ten, co jest tu ze mną,
roześmiał się i objął mnie,
wspominam tylko jedną historyjkę;
dziecinną miłość
tej małej brzyduli.

Opowiadam,
jak kochała się w studencie,
to znaczy chciała,
żeby spojrzał na nią.

Opowiadam,
jak mu wybiegła naprzeciw
z bandażem na zdrowej głowie,
żeby chociaż, och, zapytał,
co się stało.

Zabawna mała.
Skądże mogła wiedzieć,
że nawet rozpacz przynosi korzyści,
jeżeli dobrym trafem
pożyje się dłużej.

Dałabym jej na ciastko.
Dałabym jej na kino.
Idź sobie, nie mam czasu.

No przecież widzisz,
że światło zgaszone.
Chyba rozumiesz,
że zamknięte drzwi.
Nie szarp za klamkę -
ten, co się roześmiał,
ten, co mnie objął,
to nie jest twój student.

Najlepiej, gdybyś wróciła,
skąd przyszłaś.
Nic ci nie jestem winna,
zwyczajna kobieta,
która tylko we
kiedy
zdradzić cudzy sekret.

Nie patrz tak na nas
tymi swoimi oczami
zanadto otwartymi,
jak oczy umarłych.

czwartek, 29 września 2011

...

wieje chyba tu trochę pustką od kilku tygodni...
Obiecuję że jak tylko ogarnę cały dysk, szukając szkodników to coś bardziej wartościowego dodam...:)

Życie ostatnio zrobiło się jakieś weselsze...?
Więcej w nim kolorów...
Ale czy to tęczą...?
Czy to jedynie złudzenie...
Krótkie mignięcie świetlistych klatek z któregoś aparatu,
które, jak każde, po chwili przemijają...?
Czy szczęście w moim sercu ma szansę zagościć na dłużej,
niż na to pozwala mi umysł...?
Czy kiedyś zrozumiem, co ja właściwie tu robię..?!

wtorek, 13 września 2011

Muzyka...

„ Kiedy kładziesz dłonie na klawiszach 
– powiedziała Aurora – myśl, że pieścisz ptaka, 
że tylko dotykasz jego skrzydeł, które potem poniosą go do lotu. 
On powinien czuć ten dotyk wystarczająco mocno, by czuć się kochanym, 
i wystarczająco słabo, by wiedzieć, że jest wolny. 
Opuszki twoich palców muszą dotykać klawiszy tak, 
jakbyś chciał pobudzić punkty erogenne, 
by wzbudzić w nich miłość ... 
a nie zranić, rozumiesz? "

piątek, 2 września 2011

Wakacje ^^

te wakacje obfitowały w zdjęcia... 
(a to naprawdę dziwne ;p )
niestety, część z nich przepadła w niewyjaśnionych okolicznościach :(
tutaj prezentuje jedynie kilka...
dlaczego akurat one..?
I've no idea ^^
Lubię je i tyle :) 
pomimo że są ucięte,
niewypoziomowane,
niepoprawne...
O to w nich chodzi...
Miłego^^

cz.1

Ratusz na rynku kaliskim


nie wiem co dokładnie przedstawia to zdjęcie =/
ale mi się podoba ;D
Koncert Galowy na dziedzińcu Zamku w Gołuchowie
duet na skrzypce barokowe i barokowy flet prosty (altowy)
czyli odrobina muzyki w wykonaniu profesorów  ;D


koncert z serii: Mistrz i Uczeń :)
Come again -  John Dowland
sopran przy akompaniamencie lutni renesansowej


hmm... chyba po prostu abstrakcyjnie śmieszne ;]


zdjęcie 'zza szyby' :)
droga do Starego Sącza

Zaaa dużo....

Wiem, zdecydowanie za dużo gadam...
a to przekłada się też na pisanie...
Za dużo treści, za mało przekazu...
Koniec z tym ;)



...z nudów człowiek jest zdolny do wszystkiego ;P

Stare ^^
Odgrzebane... jakoś sprzed 2 lat ;D 

środa, 17 sierpnia 2011

Wystarczy jedno spojrzenie...


nie musisz być Kimś wielkim, 
żeby dostrzec wokół siebie odrobinę piękna...

Rozejrzyj się...!





To, że Nam się nie udało,
nie musi oznaczać,
że nie udało się
Tobie i Mnie



Życie poskręcane jest we wszystkich możliwych kombinacjach,
i tylko szyderczo śmieje się, kiedy my żałośnie próbujemy je rozplątać...





sobota, 23 lipca 2011

Ryzykanci...



Żyjmy z dnia na dzień...
Tak, jakby jutra miało nie być...
Nie myślmy o tym, co będzie...
Tym bardziej o tym, co było...
Dajmy się ponieść lekkiemu powiewowi chwili...
To nasze życie...
Zaryzykujmy...


Dla Głodnej :)

piątek, 22 lipca 2011

Droga za tęczą...:)

 Jestem szalona...? - E, mało powiedziane... Jestem WARIATKĄ.!!!

Nie zgadniecie... 
ba.! sama bym nie zgadła... 
No bo gdzie mogę dotrzeć, zmierzając w stronę tęczy...?
Nikt nie wpadnie, że na... Szydłowiec ;D
i tak, rowerkiem, w godzinkę objechałam tam i z powrotem :)
W sumie pierwszy raz jechałam tamtędy... 
a już było po 20, powoli się ściemniało, ale ciągnęło mnie gdzieś...
gdzieś przed siebie... byle dalej... byle nie myśleć...
i tak, gdy dojechałam pod domki, tęcza się rozpłynęła...^^
niestety nie miałam ze sobą żadnego aparatu... :(

Ślę szczere podziękowanie dla Głodnej :)
Dziękuję ;* nie tylko za poniższe zdjęcie (tak, to poniżej jest jej autorstwa - radzę kliknąć) ale za całokształt...;) Za to, że Jesteś gdy tego potrzebuję, a sama siebie mam już dość... choć nie zawsze sobie zdaję z tego sprawę... że mimo czterdziestoczterokrotnego, w ciągu godziny, wzdychania i narzekania 'jakie to życie nie jest...' słuchasz mnie po raz czterdziesty piąty... za to, że pomimo wakacji znajdujesz dla mnie czas... 
Dziękuję :)
Dębowiec 2011
"...Makijaż, jak zawsze, by ślady łez zatrzeć - niech nie widzą, że płaczesz...
Powieki są po to, żeby nie patrzeć, jak odchodzisz na zawsze..."

Problem...
co robię? - wsiadam na rower... i jadę... przed siebie... nieznaną mi drogą... uciekam...od życia, ludzi, wyborów, związków, codzienności... próbuję...
da się tak? - nie, oczywiście... nie da się...

Co mam robić...? 
POMOCY !

Jestem sama...
Ale dlaczego?
Bo jestem z kimś...
Dlaczego?
Bo potrzebuję...
Czego?
Bliskości...
Dlaczego?
Bo boję się...
Czego?
Samotności...

środa, 20 lipca 2011

Małe wielkie rzeczy...

...Radość, to tylko iskra... złudzenie...
...całe życie czekam na SZCZĘŚCIE... 
 
Już widzę, że popełniłam błędy...
tym razem nie chodzi mi o życiowe ;)
Muszę też zmienić kilka ustawień, kilka 'denerwujących' czcionek...
ale damy radę...:)
 
A życie...? Ech, no cóż, znów doprawiło mi rogi... jak to życie...
wszystko wróciło... 
 
Stoję nad przepaścią...
mam do wyboru dwie drogi:
jedna, może i miła, murowana, pakiet 'ful ekskluzif', ale długa, może męcząca i... na końcu ślepa uliczka... w najlepszym wypadku kolejna przepaść...
druga, spowrotem... to ta, którą przyszłam... 
a przecież nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki...
mogę jeszcze stać w miejscu...
ale ileż tak można...?!...

Ratunku... :(

wtorek, 19 lipca 2011

Początki...


Zaczęłam... dość krucho... ;]
ale początki zawsze są trudne...

w związku z posiadaniem wielu pomysłów lecz nie posiadaniem wiedzy co z nimi zrobić, postanawiam ulokować je tutaj by sobie żyły, a może kiedyś się do czegoś przydały... :)

Przepraszam, za wszystko co robię źle...
Jestem tylko człowiekiem ;)

Pozdrawiam wszystkich, którzy kiedykolwiek odszukają ową krainę w sieci... ^^

Wszystko przemija...

 
Więc, w takiej ciszy ukryty,
Ja, liść oswobodzony od wiatru...
Już się nie troskam o żaden z upadających dni,
gdy wiem, że wszystkie upadną...


Działka - kilka dni po zakończeniu roku szkolnego ... :)