sobota, 17 marca 2012

"Chwila wolności w hermetycznym świecie"

//   16.03.2012 r. - godz. 21:58   //

Spójrz...
Jakie one piękne...
Tak dawno na nie nie patrzyłam...

Ostatnim razem - w sierpniu - Perseidy...
Dzień wcześniej - wielki srebrny glob był świadkiem rozstania...
A wcześniej, tak naprawdę patrzyłam na nie, kiedy pewnemu człowiekowi chciałam ukazać siebie... 
kawałek mojej duszy...
Wtedy, po raz ostatni były dla mnie w pełni piękne.
Koniec.

Dopiero dziś spojrzałam w górę...
Tak, jak kiedyś...
I poczułam się tak, jak dawniej...
Jak gdyby nigdy nic się nie stało...

Dziś... znów stanęłam pośród milionów jaśniejących gwiazd...

Jestem szczęśliwa.
Zaczęłam żyć na nowo.
Wróciłam.

{...it's doesn't mine...}

Ciiiiii... ;)

Like a mine ^^


czyli szczęśliwość dnia dzisiejszego :D

środa, 14 marca 2012

Wieeeszakiem jestem... u-u ;)

czyli przygotowania... :)
czas leci... tona filmików obalona... w weekend zajęcia... 
tak więc muszę wreszcie zacząć ćwiczyć, żeby niespodzianka się udała ;D

a że przy tym będę się dobrze bawić (mam nadzieję) i się wielu rzeczy nauczę...
może jakieś znaczące kontakty...? heh, to się już śmieję... ale w sumie może ;P
chyba się tylko cieszyć :)



 
ale... w takim razie... skoro jest w miarę ogarnięta pogoda...
to pasuje wieczorem pobiegać ^^



so "That’s how it’s supposed to be - Living young and wild and FREE !!!"


niedziela, 11 marca 2012

Pinspire :)

dziś odnalazłam przypadkiem stronkę...
a nóż może wykorzystam kilka inspiracji w sesjach... :)



                       Pin It

czwartek, 8 marca 2012

Today's Day

 Dziś... hmmm... dzień jak codzień... może trochę lepszy, może trochę gorszy...
 Na pewno wyjątkowy :)

Jest lepiej, pomimo, że bliskim mi ludziom zdaje się, że jest gorzej...
A ja codziennie budzę się otwierając swoje 'wielkie zielone gały'
Nabieram powietrza do płuc i rozkoszuję się jego świerzością
Cieszę się z każdej chwili przeżytej w pełni
Jestem

I pomimo, że możesz uważać, że nie jest jeszcze dobrze...
Pomyśl... bo może po prostu nie dla każdego jestem otwartą księgą

I zaczęło się
Coś nowego, nie mogę powiedzieć gorszego czy lepszego.
Życie nauczyło mnie niczego nie żałować, choć czasem trudno.
Teraz, może nie tak spontanicznego w swojej prostocie jak kiedyś
Lecz niemniej szalonego
Zaczęło się 
Coś, budowane na stałym fundamencie
Proste ale i trudne
A przez to Piękne :)

Wspominając nockę i '500 Days of Summer' z dziewczynami... :)

I tak jak obiecałam
Moja wczorajsza kolacja ^^