Spójrz...
Jakie one piękne...
Tak dawno na nie nie patrzyłam...
Ostatnim razem - w sierpniu - Perseidy...
Dzień wcześniej - wielki srebrny glob był świadkiem rozstania...
A wcześniej, tak naprawdę patrzyłam na nie, kiedy pewnemu człowiekowi chciałam ukazać siebie...
kawałek mojej duszy...
Wtedy, po raz ostatni były dla mnie w pełni piękne.
Koniec.
Dopiero dziś spojrzałam w górę...
Tak, jak kiedyś...
I poczułam się tak, jak dawniej...
Jak gdyby nigdy nic się nie stało...
Dziś... znów stanęłam pośród milionów jaśniejących gwiazd...
Jestem szczęśliwa.
Zaczęłam żyć na nowo.
Wróciłam.{...it's doesn't mine...}