wtorek, 31 stycznia 2012

Damy radę.!

"Słońce wychodzi zza chmury, a pomoc przychodzi z góry..."

W każdym z nas drzemie chociaż odrobina dobra
Mała część tego, co kiedyś nas połączyło
A później podzieliło

Nie patrząc w przeszłość 

W tym jednym jedynym w życiu, wyjątkowym dniu
kiedy na papierze wszystko wygląda doroślej
nie mogę powiedzieć Ci nic

Natomiast gdybym mogła, powiedziałabym Ci
jakim wspaniałym człowiekiem byłeś, może jesteś, i jakim pewnie będziesz
Powiedziałabym, że potrafisz wywołać u innych szczery uśmiech,
że nie musisz udawać nikogo innego, bo 'bycie sobą' Ci najlepiej wychodzi,
że radość, to nie to samo co szczęście, ale dzieląc się swoją radością sprawiasz, że stajesz się szczęśliwy
że masz wokół siebie ludzi, którzy będą Cię wspierać w Twoich decyzjach i jeśli zajdzie taka potrzeba, wyciągną pomocną dłoń, kiedy będziesz tego potrzebował
że aby żyć w pełni nie wolno zapominać o rzeczach małych, bo to na nich opiera się życie
Powiedziałabym Ci, że warto marzyć, bo marzenia mają w sobie moc, która sprawia, że rzeczy niemożliwe stają się możliwe
Że świat staje teraz przed Tobą otworem, ale pokaże Ci i te dobre i te złe strony
Że teraz Ty wybierzesz, czego chcesz od życia
Że każdy popełnia błędy i nie możesz przejmować się niepowodzeniami
Że nie można się poddawać w dążeniu do celów, które sobie stawiasz
Że musisz żyć tak, abyś mógł kiedyś powiedzieć: "Nie żałuję.!"
Że pomimo tego, że wydarzą się różne rzeczy i że może wtedy będzie Ci się zdawać, że Twój świat runął i nie masz sił go odbudować na nowo, to musisz żyć dalej, cokolwiek się zdarzy i wierzyć, że warto,
że wszystko ma swój sens

To jest Twoje życie
i musisz o nie walczyć
i dbać






I tego w tym dniu Ci życzę...




... od Wielkich-Zielonych-Gał  :)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

We're all FRIENDS :)

W każdym momencie...
W każdej chwili...
Wiem, że możemy na siebie liczyć...
Dziękuję !!! :)
 
Try not to get worried
Try not to turn on to
Problems that upset you
Don't you know
Everything's alright
Yes, everything's fine


PS:  Ja się nie alienuję... przynajmniej nie chce... przykro mi jeśli tak wychodzi...
       Po prostu staram się zachowywać bezpieczną odległość...
       Żebym nie zrobiła czegoś, czego potem mogę żałować...

sobota, 28 stycznia 2012

Od dziś zdobywam góry.! :)

Now and then...


Now and then I think of when we were together
Like when you said you felt so happy you could die
Told myself that you were right for me
But felt so lonely in your company
But that was Love 
and it's an ache I still remember...





You can get addicted to a certain kind of sadness
Like resignation to the end
Always the end
So when we found that we could not make sense
Well you said that we would still be friends
But I'll admit that I was glad that it was over

But you didn't have to cut me off
Make out like it never happened
And that we were nothing
I don't even need your love
But you treat me like a stranger
And that feels so rough
No, you didn't have to stoop so low
Have your friends collect your records
And then change your number
Guess that I don't need that though
Now you're just somebody that I used to know ...

Now and then I think of all the times you screwed me over
But had me believing it was always something that I'd done
And I don't wanna live that way
Reading into every word you say
You said that you could let it go
And I wouldn't catch you hung up on somebody that you used to know...

But you didn't have to cut me off
Make out like it never happened
And that we were nothing
I don't even need your love
But you treat me like a stranger
And that feels so rough
No, you didn't have to stoop so low
Have your friends collect your records
And then change your number
Guess that I don't need that though
Now you're just somebody that I used to know

Somebody that I used to know
That I used to know
Somebody that I used to know
That I used to know

Somebody... 

niedziela, 22 stycznia 2012

...i zabronili latać

A way to come back

Naprawdę warto żyć. Kiedy każdego dnia patrzę na ludzi. Na ich oczy. Ich uśmiechy. Widzę, że warto żyć. 
Patrzę na bliskich. Na moich przyjaciół. Sprawiacie że się uśmiecham. 
I coś gdzieś we mnie pęka. I sprawia, że moja złość odpływa. Choć na chwilę.

Dziękuję


Would you know my name
if I saw you in heaven...?

sobota, 21 stycznia 2012

A reason to BELIEVE


                "Actually, true love does exist.
                                  The only reason you disagree is because you don't know what it feel's like..."



make a choice



Trudno tak... jest wyrazić coś przez zwykłe słowa
Człowiek budzi się codzień na nowo
lecz każdy dzień to już inna droga

Like my makeup in a mess



In my weakest moments I weep
'Cause I like the way, tears fit my cheek
In my darkest moments I cry
Oh how I love the way, tears suits my face


I like it salt
I like it wet
Like my makeup in a mess
So I cry hard
Let it fall
And I won't stop until my tears are all shed


So I weep
So I weep, So I weep, So I weep
And I won't stop until my tears are all shed
Let It Fall, Let It Fall


In my joyous moments I moan
'Cause it feels so good when I let my water flow
Drip drop, and I cannot stop
Can't stop, no I said no
Drip drop, and I cannot stop
Can't stop
I cry for you, cry for you
I cry because I cannot help it
So it runs, yes it falls
And ain't no stopping at all


I like it salt
I like it wet
Like my makeup in a mess
So I cry hard
Let it fall
And I won't stop until my tears are all shed


So I weep
So I weep
So I weep
So I weep, So I weep, So I weep
And I won't stop until my tears are all shed
Let It Fall, Let It Fall

piątek, 20 stycznia 2012

Stand up.!

Czy to fakt...? Nie wiem.
Nie potrafię stwierdzić.
Ale mam ochotę powstać...
Chciałabym po prostu wstać i żyć!

Jeszcze wcześnie. Może nawet zbyt wcześnie. Przynajmniej żeby podejmować jakieś konkretne decyzje.
Wiem tyle, że każdy kolejny dzień mija. Nie mam monopolu na czas. Bezustanny. Nieomylny. Niewyrozumiały.
A z nim Ja. Każdy dzień przynosi nowe wspomnienia. Może czas zapomnieć o poprzednich...?
Każdego dnia jego widok. Ten sam. Niezmiennie od miesięcy. Jednak wewnątrz to już nie ten sam człowiek.
Każdego dnia. Ból. Przeszywający mnie na wskroś. Moje oczy. Moje usta. Moje dłonie. Moje serce. Mnie.
Patrzę na nieznanego mi człowieka. Zastanawiam się. Kto to? Kim jest? Patrzę na te ramiona. 
Doskonale je pamiętam. Ich siła... kształt... kiedy zaplatały się wokół mnie. Widzę usta. Napawały mnie oddechem.
Widzę oczy. Ciemne. Tak pięknie kontrastujące z zielenią. Te niepowtarzalne. Patrzę... i czuję. Są obce.
Niepostrzeżenie zerkasz. Myślisz, że nie widzę? Nie... Masz rację. Nie chcę widzieć.
Pragnę patrzeć na świat swoimi. 'Wielkimi zielonymi gałami'. 
Moimi. 
Realnymi.

czwartek, 19 stycznia 2012

Nobody's perfect


Tried to walk together
But the night was growing dark
Thought you were beside me
But I reached and you were gone
Sometimes I hear you calling
From some lost and distant shore
I hear you crying softly for the way it was before

Where are you now
Are you lost
Will I find you again
Are you alone
Are you afraid
Are you searching for me
Why did you go
I had to stay
Now I’m reaching for you
Will you wait
Will you wait
Will I see you again

You took it with you when you left
These scars are just a trace
Now it wanders lost and wounded
This heart that I misplaced


I don't wanna anything from You 
Already
Doesn't exist: YOU

I know, everything will be all right :)



How long have I been in this storm?
So overwhelmed by the ocean’s shapeless foam
Water's getting harder to tread
With these waves crashing over my head

If I could just see you
Everything would be all right
If I could see you
This darkness would turn to light

And I will walk on water
And you will catch me if I fall
And I will get lost into your eyes
I know everything will be all right
I know everything will be all right

I know you didn’t bring me out here to drown
So why am I ten feet under and upside down
Barely surviving has become my purpose
Because I’m so used to living underneath the surface

And I will walk on water
And you will catch me if I fall
And I will get lost into your eyes
I know everything will be all right
I know everything will be all right

Little while


piątek, 13 stycznia 2012

4.11.2010r. godz. 00:51

"Czas nie leczy ran...
On je tylko zakrzepia...
a w najlepszym wypadku - jedynie zabliźnia...
każda rana - rozdrapana - krwawi tak samo...
a czasem nawet mocniej niż za pierwszym razem...
nie da się nic poradzić...
można zapaść na długi sen...
w końcu sen łagodzi chociaż ból...
to stan, w którym zapominamy o troskach...
kiedy uciekamy w ten INNY świat...
świat wolności...
świat ukojenia...
...
ale wraz z przebudzeniem wszystko powraca...
więc czy aby warto...?..."

conversation

Shinedown brzmi w moich uszach
Daleko odpłynął cały świat

Ludzie zakładają teraz coraz częściej blogi, soup'ki i inne takie tam badziewia - niemniej - znaczące dla poszczególnych ludzi.
Co ma przedstawiać ten blog...?
Nie wiem. Nie było zamierzonego celu. Pośród ogromu internetu trudno odnaleźć ludziom akurat taki prywatny, przez nikogo nie rozpowszechniany, blożek. Może tylko dlatego go założyłam. Pojedyncze osoby 'zainteresowane' oraz podróżni gapie, którzy przeczytają jeden wpis, pomyślą: "Masakra, co tu smęci jakieś stworzenie...?!" i opuści stronę, nigdy więcej do niej nie wracając.
A ja w tym małym zakątku piszę, rysuję, udostępniam muzykę, zdjęcia i takie tam. 
Taka jakby zupka, ale nie do końca. Jest tu wszystko. 
Moje drobne przemyślenia. Stare zapiski. Nie może zabraknąć też fikcji literackiej, dla budowania napięcia ;]
Muzyka, bez której nie byłoby mnie. Przyjaciele...:)
A często to po prostu nieudolny sposób na ratowanie tego, co ulotne.
Niewerbalnie wyrażam to, co chciałabym powiedzieć. Bezgłośnie szepczę historię.
Swoją? Często... ale nie zawsze.
Może Twoją


...Niczym syreny, podczas bezkresu oceanu...
...szeptem...


Wszystkich czytających przepraszam za moje smęty-odmęty.
Tak już się we mnie ułożyło. A jak zacznę, to czasem trudno przestać.



PS: Dla wiadomości: to nie jest pamiętnik... choć w pewnym sensie może spełniać tę rolę.

Like a milion faces


Na każdy dzień zakładam coraz to nową maskę.
Wszystko, by nie dać się zidentyfikować światu... i ludziom.

Mam na imię Samotność.
Nazwiska nie znam.
Zagubiłam się... to było 100... może 1000 dni temu...? nie... wcześniej... liczyć w latach...? możliwe... już nie pamiętam...
Nie mogę sobie przypomnieć czasem życia SPRZED... 
Nie wiem dokąd mam wrócić, by znaleźć się z powrotem w tamtym świecie...

Jednak muszę żyć. Chcę żyć.! - Dziękuję za życie. 
Choć czasem chciałabym umrzeć. Pójść na łatwiznę. Mniej problemów, mniej smutku, mniej zmartwień.
Ale żyję.
"... Boża obecność, gdy było źle ..."
Bóg daje mi to, czego sama nie potrafię dać innym.
Przychodzi w najtrudniejszych momentach otulając w swoje skrzydła.
Bierze moją duszę w objęcia doskonałej Miłości.
Spokój
Ukojenie
Szczęście
Dobro
Pragnę poczuć
Pragnę!
Pragnę!
Pragnę!

i nie chodzi tym razem o tekst,  ale treść muzyczną :) 



We're distracted by the hard times, 
and the troubles that we make
Let it wash our cares away

tru tu tu tu !

A to dla pana wielkiego fana
'Mody Na Sukces'
który nie ogranicza się w słowach
i mam nadzieję - nie zdaje sobie sprawy z tego co mówi

A może nawet kiedyś wreszcie dorośnie
a z wiekiem rozsądku podobno przybywa
podobno... 


(miało być więcej ale gdzieś mi się kartka zapodziała - więc dziś tylko tyle ile pamiętam)

Cytaty 'kolegów z szkolnej ławki'

   "Toś przepadł. 
    To całkiem jak wtedy, gdy zapomnisz o zakresie cotangensoidy..."

   "Dupkiem nie trzeba się urodzić
    To choroba nabyta
    Na własne życzenie"


Żeby nie było -> to nie są żadne obelgi w Twoim imieniu
To tylko kilka j/w żartów...
ewentualnie uwag, które sobie możesz wziąć do serducha
jeśli jeszcze go nigdzie nie zgubiłeś ;)
Nie.
Bynajmniej nie zamierzam się zniżać do tego poziomu, na który wdepnąłeś.


 

niedziela, 8 stycznia 2012

What do U want to do...?

Na imię mam Samotność


Nie jestem wyrzekniętym się przez rodziców wyrodnym dzieckiem.
Nie piję, nie palę i nie ćpam po kątach.
Nie mam obwisłej skóry, dokumentów po zmarłym mężu, ani 60-tki na karku.
Nie zamykam się w swoim pokoju, wychodząc z niego jedynie do ubikacji.
Nie tnę sobie żył, nie wzywam Belzebuba i innych śmiesznych tworów.


Mam co robić w życiu.
Mam hobby, ulubine zajęcia, gry, filmy, książki.
Mam najlepsze na świecie płyty najlepszych rockowych kapel.
Mam muzykę w mojej głowię, dopełniającą każdą moją myśl.
Mam plany, marzenia, wyznaczone cele do spełnienia.
Jestem "piękna, młoda i wolna".
Mam wspaniałych przyjaciół.


Nie jestem sama.
Jestem samotna.




za mną zero  snu
przede mną zero snu
tej nocy




Bezsenność, jak gorączka, nocą dopada
Sam na sam z bezsennością
bez skutku

sobota, 7 stycznia 2012

nadzieja

nareszcie
telefon
wyczekiwany numer
kilka słów

"...nie znaleźliśmy żadnych tego typu zmian..."

ale życie i tak obróciło mi się o 180 stopni




wczoraj
wieczór u Kasi

dziś
noc u Sylwii
z cudownymi przyjaciółmi

jutro WOŚP
Dulcza Mała/ Wielka i inne okolicznie wsie i miasteczka - DRŻYJCIE ;D

czwartek, 5 stycznia 2012

nothing is more important




I feel like there is no need for conversation
Some questions are better left without a reason
And I would rather reveal myself than my situation
Now and then I consider, my hesitation
The more the light shines through me
I pretend to close my eyes
The more the dark consumes me
I pretend I'm burning, burning bright

I wonder if the things I did were just to be different
To spare myself of the constant shame of my existence
And I would surely redeem myself in my desperation
Here and now I'll express, my situation

There's nothing ever wrong but nothing's ever right
Such a cruel contradiction
I know I cross the lines its not easy to define
I'm born to indecision
There's always something new some path I'm supposed to choose
With no particular rhyme or reason

it's my little world


jeden telefon
kilka słów
zmienia wszystko

     nie bolało
     kolejne ukłucie
     już przywykłam
     szybko wyciągnęli igłę
     żyła dalej pulsuje

to już trzecia powtórka
co tym razem?
nie wiedzą sami

i znów pytania...
nie lubię tego
sama nie wiem czemu
mają prawo pytać
to dla mojego dobra

    czy...?
    kiedy...?
    w jaki sposób...?

A może jest Pani w ciąży...?
Nie, to niemożliwe...
Może jakieś zaburzenia pracy serca...?
Nic na to nie wskazuje...
A może to...


  ukradkowe spojrzenia
  szepty
  nic dla mnie
  żadnych konkretów

tylko tych kilka słów
"ale ona...? taka młoda...
(...)"
i nagle cały świat zniknął

a co jeśli to prawda...?

zostałam tylko ja 
z moją nicością
spotkałam się ze słowami, z którymi nie było mi dane do tej pory się spotkać
co mam robić?
powiedzieć...? komukolwiek...? milczeć...? to nie tajemnica. 
Zresztą, jestem słaba... znają mnie... zauważą...
nie chcę... nie mogę... nie potrafię...
chcę poczekać...
powiedziała: 'może w tym tygodniu' - może...
a jeśli nie, to później...
kiedy się dowiem...?
wyniki? - to nie pierwsze...
ale co przyniosą...?

        boję się...
        nie powinnam była tego usłyszeć...
        ale usłyszałam...
        boję się...

 jeśli to prawda
 to co teraz ?
 ile mam czasu ?

nie żałuję niczego co do tej pory zrobiłam
nie mogę
choć pewnie wiele rzeczy mogłam zrobić inaczej

powiedziałam to, czego tak bardzo się bałam
przed czym uciekałam
czym zniszczyłam coś pięknego
wyjątkowego
trudno jest wyrazić coś przez zwykłe słowa
ale powiedziałam
ten jeden raz
tej jednej osobie
za późno

w tej sytuacji może to i lepiej.


Boję się.
Wtulam się w ramiona Miłości, bo wiem, że cokolwiek się stanie, tam znajdę prawdę.
Znajdę ukojenie.

A koniec będzie początkiem.


 Piosenka z dzieciństwa

Kiedyś miałam ochotę to zaśpiewać
z przyjaciółmi
Obiecuję, że zdążę
cokolwiek, by się nie okazało
Boję się

not for second time

Czas nie leczy ran,
pomaga jedynie przyzwyczaić się do bólu...



                       Boje się, znów nie napiszę nic...


choć krucha jest jak kwiat
wciąż pragnie zmieniać świat



"Ja w tej chwili już nic nie wiem..."          
                                                -  twoje słowa 

ale kto ma wiedzieć jak nie Ty ?




Zapomnijmy           
 
Zapomnijmy                   
 
Zapomnijmy                 
 
 Zapomnijmy                


bezpowrotnie




uczę się
żyć
każdego dnia
bez Ciebie

a Ty

to nie tak
czas, czas, czas...

tylko 
ranisz
mnie i siebie

daj mi żyć



środa, 4 stycznia 2012