niedziela, 16 października 2011
Teraz i zawsze
Spróbuj bosymi stopami przejść
po rozżarzonych kamieniach wspomnień
na drugi brzeg. Przelej duszę na papier
i rzuć go za siebie, a czas zamknie koło.
Wypłyń nocą na miasto. Zanurzona w ocean neonów,
poddaj się przyjaznym prądom przypadku.
Zachowaj dystans, dystans ...
Twoi niewidzialni bracia przyniosą Ci wiarę
i miłość kiedy zgubisz chęć życia.
pomyśl o ćmach, których świecące oczy prowadzą
w jasność na końcu świecy i uwierz
Bo nasze krótkie życie jest czasem na magię
i doskonalenie się w sztuce
wędrówki do Absolutu.
Bo choć słabi jesteśmy -
to nie wolno nam zwątpić ...
Nasz czas jest naśladującą złudzenie przemianą,
nieskończonej przyszłości w nieuchwytne
wiecznie trwające Teraz.
i Zawsze.
sobota, 15 października 2011
Zwrócone życie...
Bałagan na dyskach, kartach pamięci i innych nośnikach danych sprawił, że nie pamiętałam o istnieniu takiego czegoś...;) jednak po kilku tygodniach ogarniania znalazłam je i sama się zdziwiłam ^^
Jedne z pierwszych moich przygód z fotografią...
Nie są jakieś znakomite (jak większość moich zdjęć)
powtarzam - nie jestem fotografem
ale nie o to w nich chodzi...
Te robione jakoś w przeciągu 2008/2009,
moją pierwszą cyfrówką :D
nie śmiać się - 3.2 Mpix
Ach, te wspomnienia :)
Ciężkowice - 26 kwietnia 2008r. :)
Ciężkowice 26 kwietnia 2008 r. :)
Gdzieś kiedyś poranek w stodole ;P
PPT - 23 sierpnia 2008r.
Jasna Góra - 25 sierpnia 2008r.
Polska wieś - nie mam pojęcia gdzie było zrobione to zdjęcie...
Gdzieś na trasie PPT :) - 23 sierpnia 2009r.
Auschwitz-Birkenau - 4 listopada 2008r.
Auschwitz-Birkenau - 4 listopada 2008r.
jeśli gdzieś jakieś fajne jeszcze znajdę to może się podzielę... ;)
PS: Gulix się gdzieś zagubił w odmętach swoich nieujarzmionych wspomnień...
Jak wróci - da o sobie znać ^^
poniedziałek, 10 października 2011
Wspomnienia minionych nocy...
Dziewczynka, którą byłam -
znam ją, oczywiście.
Mam kilka fotografii
z jej krótkiego życia.
Czuję wesołą litość
dla paru wierszyków.
Pamiętam kilka zdarzeń.
Ale,
żeby ten, co jest tu ze mną,
roześmiał się i objął mnie,
wspominam tylko jedną historyjkę;
dziecinną miłość
tej małej brzyduli.
Opowiadam,
jak kochała się w studencie,
to znaczy chciała,
żeby spojrzał na nią.
Opowiadam,
jak mu wybiegła naprzeciw
z bandażem na zdrowej głowie,
żeby chociaż, och, zapytał,
co się stało.
Zabawna mała.
Skądże mogła wiedzieć,
że nawet rozpacz przynosi korzyści,
jeżeli dobrym trafem
pożyje się dłużej.
Dałabym jej na ciastko.
Dałabym jej na kino.
Idź sobie, nie mam czasu.
No przecież widzisz,
że światło zgaszone.
Chyba rozumiesz,
że zamknięte drzwi.
Nie szarp za klamkę -
ten, co się roześmiał,
ten, co mnie objął,
to nie jest twój student. znam ją, oczywiście.
Mam kilka fotografii
z jej krótkiego życia.
Czuję wesołą litość
dla paru wierszyków.
Pamiętam kilka zdarzeń.
Ale,
żeby ten, co jest tu ze mną,
roześmiał się i objął mnie,
wspominam tylko jedną historyjkę;
dziecinną miłość
tej małej brzyduli.
Opowiadam,
jak kochała się w studencie,
to znaczy chciała,
żeby spojrzał na nią.
Opowiadam,
jak mu wybiegła naprzeciw
z bandażem na zdrowej głowie,
żeby chociaż, och, zapytał,
co się stało.
Zabawna mała.
Skądże mogła wiedzieć,
że nawet rozpacz przynosi korzyści,
jeżeli dobrym trafem
pożyje się dłużej.
Dałabym jej na ciastko.
Dałabym jej na kino.
Idź sobie, nie mam czasu.
No przecież widzisz,
że światło zgaszone.
Chyba rozumiesz,
że zamknięte drzwi.
Nie szarp za klamkę -
ten, co się roześmiał,
ten, co mnie objął,
Najlepiej, gdybyś wróciła,
skąd przyszłaś.
Nic ci nie jestem winna,
zwyczajna kobieta,
która tylko we
kiedy
zdradzić cudzy sekret.
Nie patrz tak na nas
tymi swoimi oczami
zanadto otwartymi,
jak oczy umarłych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
