(nie moje zdjęcie)
Anioł pośród grozy nocy...
malutkie istnienie zapomniane przez resztę świata...
białe ciągi liter...
imię, nazwisko...
żyła 6 dni...
ponad 40 lat przed moimi narodzinami...
Azyl ciemności,
kiedy wokół miliardy kolorowych świateł
niczym źrenice oczu
tych Nieobecnych...
które tylko patrzą i wyczekują
znaku...
jakiegokolwiek...
a obok setki innych takich
wołających o pamięć...
tylko o to...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz