sobota, 23 lipca 2011

Ryzykanci...



Żyjmy z dnia na dzień...
Tak, jakby jutra miało nie być...
Nie myślmy o tym, co będzie...
Tym bardziej o tym, co było...
Dajmy się ponieść lekkiemu powiewowi chwili...
To nasze życie...
Zaryzykujmy...


Dla Głodnej :)

piątek, 22 lipca 2011

Droga za tęczą...:)

 Jestem szalona...? - E, mało powiedziane... Jestem WARIATKĄ.!!!

Nie zgadniecie... 
ba.! sama bym nie zgadła... 
No bo gdzie mogę dotrzeć, zmierzając w stronę tęczy...?
Nikt nie wpadnie, że na... Szydłowiec ;D
i tak, rowerkiem, w godzinkę objechałam tam i z powrotem :)
W sumie pierwszy raz jechałam tamtędy... 
a już było po 20, powoli się ściemniało, ale ciągnęło mnie gdzieś...
gdzieś przed siebie... byle dalej... byle nie myśleć...
i tak, gdy dojechałam pod domki, tęcza się rozpłynęła...^^
niestety nie miałam ze sobą żadnego aparatu... :(

Ślę szczere podziękowanie dla Głodnej :)
Dziękuję ;* nie tylko za poniższe zdjęcie (tak, to poniżej jest jej autorstwa - radzę kliknąć) ale za całokształt...;) Za to, że Jesteś gdy tego potrzebuję, a sama siebie mam już dość... choć nie zawsze sobie zdaję z tego sprawę... że mimo czterdziestoczterokrotnego, w ciągu godziny, wzdychania i narzekania 'jakie to życie nie jest...' słuchasz mnie po raz czterdziesty piąty... za to, że pomimo wakacji znajdujesz dla mnie czas... 
Dziękuję :)
Dębowiec 2011
"...Makijaż, jak zawsze, by ślady łez zatrzeć - niech nie widzą, że płaczesz...
Powieki są po to, żeby nie patrzeć, jak odchodzisz na zawsze..."

Problem...
co robię? - wsiadam na rower... i jadę... przed siebie... nieznaną mi drogą... uciekam...od życia, ludzi, wyborów, związków, codzienności... próbuję...
da się tak? - nie, oczywiście... nie da się...

Co mam robić...? 
POMOCY !

Jestem sama...
Ale dlaczego?
Bo jestem z kimś...
Dlaczego?
Bo potrzebuję...
Czego?
Bliskości...
Dlaczego?
Bo boję się...
Czego?
Samotności...

środa, 20 lipca 2011

Małe wielkie rzeczy...

...Radość, to tylko iskra... złudzenie...
...całe życie czekam na SZCZĘŚCIE... 
 
Już widzę, że popełniłam błędy...
tym razem nie chodzi mi o życiowe ;)
Muszę też zmienić kilka ustawień, kilka 'denerwujących' czcionek...
ale damy radę...:)
 
A życie...? Ech, no cóż, znów doprawiło mi rogi... jak to życie...
wszystko wróciło... 
 
Stoję nad przepaścią...
mam do wyboru dwie drogi:
jedna, może i miła, murowana, pakiet 'ful ekskluzif', ale długa, może męcząca i... na końcu ślepa uliczka... w najlepszym wypadku kolejna przepaść...
druga, spowrotem... to ta, którą przyszłam... 
a przecież nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki...
mogę jeszcze stać w miejscu...
ale ileż tak można...?!...

Ratunku... :(

wtorek, 19 lipca 2011

Początki...


Zaczęłam... dość krucho... ;]
ale początki zawsze są trudne...

w związku z posiadaniem wielu pomysłów lecz nie posiadaniem wiedzy co z nimi zrobić, postanawiam ulokować je tutaj by sobie żyły, a może kiedyś się do czegoś przydały... :)

Przepraszam, za wszystko co robię źle...
Jestem tylko człowiekiem ;)

Pozdrawiam wszystkich, którzy kiedykolwiek odszukają ową krainę w sieci... ^^

Wszystko przemija...

 
Więc, w takiej ciszy ukryty,
Ja, liść oswobodzony od wiatru...
Już się nie troskam o żaden z upadających dni,
gdy wiem, że wszystkie upadną...


Działka - kilka dni po zakończeniu roku szkolnego ... :)