Przemierzają zakątki świata w poszukiwaniu połówki jabłka.
Osamotnieni, nadzy, zimni w miłości, bezdomni uczuć.
Układają pod mostami sny na jawie, otulając marzeniami...
Klęczą na ulicach miast, poniżani, żebrząc o miłość.
Ciągną wózek ze skrawkami marnego życia,
pragną złapać oddech spełnienia,
czy uda się im kiedyś zamieszkać w innej duszy...?
(C) Bożena Ciupa - Krewska g.7:00 dn.18.02.2012r.
Od tego się zaczęło ...
... na tym się kończy.
Obyśmy się kiedyś spotkali
Kiedy już nie tylko jedno z nas będzie na tyle dojrzałe
I będziemy mogli wreszcie dojrzale porozmawiać
Lecz nie zwracać uwagi na dojrzałość słów
Ale zacząć
Od nowa
...i tak
... już po wieczorku
... przebrzmiała muzyka
... zostało
ciche
puste
obce
ostatnie
... wspomnienie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz