niedziela, 27 stycznia 2013

When the snow is falling slowly...




 

 "...wspomnienia... 
Myślę dokąd zdążam...
Inne cele w życiu, inne plany i pragnienia...
Muszę wszystko pozmieniać tak, jak czas wszystko zmienia..."



 Widoki za oknem malują cudowne wyobrażenia baśniowych krain. 
Wzory tkane przez mróz niczym nieposkromione tkaczki o wybujałej wyobraźni, 
każda chcąc przewyższyć w swoim dziele drugą...

Zimno... w końcu to zima. 
Swój urok zyskuje każdego roku.
Niby tak samo, a jednak zawsze jako coś nowego...

Zimowa chandra?
Mam nadzieję, że to tylko to...

Nie cieszy tak, jak możnaby pomyśleć, złota statuetka jako nowe miano m.in. moich umiejętności...
To już piąta w "karierze"... co z tego?
Wyróżnienie na arenie międzynarodowej - koncert specjalny festiwalu...
Za rok inauguracja...
Powinnam być hmm... dumna? szczęśliwa?
Jak reszta, skakać z radości?
Pewnie tak. No i jestem. Pomimo wszystko.
Ale co z tego, kiedy coś nie daje mi o sobie zapomnieć...
Kiedy przyćmiewa każdą iskierkę radości, którą chciałabym okazać...
Czy naprawdę jedynie po 'toaście' potrafię choć na chwilę zapomnieć o tym?
I tak za chwilę wraca...
...nie wiem, co mam robić...

Zimowa chandra...
Mam nadzieję, że to tylko ona...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz