Chcę wierzyć w logikę losu i w nieodgadniony język znaków, który opisuje jego bieg, nic mi jednak nie wiadomo o sensie znalezionego pod nogami wiecznego pióra. (...) Podobno ptasie piórko znalezione na drodze przynosi szczęście; mówi się o aniołach przecinających nasze ścieżki. Lecz pióro, które znalazłem, nie wypadło ani z ptasiego, ani z anielskiego skrzydła. (...)
Piszę póki czas, póki zataczam się w spokojnych wodach samotności i dopóki pamiętam zdarzenia, które przytrafiły mi się na mych błędnych ścieżkach, świat bowiem zatacza kółka i kółeczka, moja gwiazda zakreśla epicykle i deferenty, i choć niekiedy nic z tego nie rozumiem, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, powolny nurt mojej samotności niebawem znów przyspieszy i wartkim strumieniem wpadnie z powrotem w rzekę czasu, a wtedy, wyłoniwszy się na powierzchnię zdarzeń, niechybnie stracę wątek."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz