poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Pułapka

Kiedy wszyscy naokoło starają się udowodnić Ci, że Jesteś do dupy...

Nie masz wartości, Jesteś bezużyteczny...

Aż w końcu przychodzi taki moment, kiedy sam zaczynasz w to wierzyć...



Ludzie to taki nieludzki gatunek, nawzajem wbijamy sobie w plecy sztylet..a marzenia jak krew czerwona płynie w mojej żyle.
Nie dam sie temu mam powód, wiary-zyje..
Nie przestane nawet kiedy inni nie chcą,
Nie upadnę chociaż czuje porażki smak.
Widzę stąd, grunt..widzę ląd,widzę los długi wąs,stąd-z tego świata z nikąd umrę jak Nikom.
Nie dam się nabrać już raz się dałem, skończyło się to marnie ale żyje dalej,stale w chwale..w swojej
głowie małej, bo to widzisz tylko, ja mam w środku uniwersu rzeczy,
tyle sie tam dzieje,
tyle gwiazd,
tyle myśli wieje,
tyle marzeń,
tyle deszczu strugi leje..
Boże, daj mi wiare w siebie,
Boże daj nadzieje, 
Bo to historia bo to marzenia ...

Załamanie, poszukiwacze,wiesz to konkret, szukają życia,
Toną jak ten okręt, szukają marzeń, 
szukają swych przyjaciół w drodze do lepszego bytu..bez bitu..
a ja tu wzdycham bo nie mam przyszłości ,
jest tylko przeszłość,
teraźniejszość, która prosi by zrozumieć na czym
ludzkość teraz stoi,
Jaki grunt pod nogami,kogo los bardziej woli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz